Przed laskiem na polu sosna rosła . Była dumna, prosta i taka wyniosła, a na niej była sobie szyszka mała, co tak sobie na sośnie wyrastała. I uśmiechała się ku przyszłej wiośnie, bo może nam szybciej urośnie. Łusek to ona dużych nie miała, bo była malutka i też nie śmiała...
Tym razem Mikołajki wprowadziły w szkole i w naszym domu duże poruszenie. Pani poprosiła dzieci o zapisanie na kartce swojego imienia oraz swoich zainteresowań. I tak oto, po losowaniu, zostaliśmy szczęśliwymi posiadaczami losu z imieniem dziewczynki, która lubi czytać komiksy a swój wolny czas chętnie poświęca na jazdę konną. Nasza pociecha stworzyła dla koleżanki z klasy, takie oto opakowanie komiksu.